Dzisiejszy wpis można śmiało nazwać pocztówką, ponieważ aby poznać jezioro leżące w Północnych Włoszech nieopodal miasta Trento trzeba byłoby się wybrać na co najmniej tygodniowy wyjazd. Dla mnie sama miejscowość była zawsze przystankiem dalszej podróży wgłąb słonecznej Italii, jednak co nieco dzięki temu udało mi się zwiedzić. W jednym z postów wypowiadałem już o tym miejscu, jednak dzisiaj przyjrzymy mu się bliżej. Jezioro Garda to jedno z najczystszych jezior włoskich położonych u podnóża Alp. Nie bez powodu jest więc też często odwiedzane przez turystów, jednak nie jest ono wymieniane jako główna atrakcja turystyczna tego państwa. Dlaczego więc jezioro Garda jest miejscem, które warto polecić i na które warto poświęcić swój czas i pieniądze?

Zacznijmy od tego, że cały region jest nastawiony na turystykę przez cały rok. Z uwagi na górskie położenie Gardy jest tutaj wiele atrakcji. Od wspinaczki górskiej, żeglowania, surfowania, jazdy na rowerze, nurkowania, po stoki narciarskie zimą, jak również jazdę na nartach, a nawet loty na paralotni. Dosłownie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. A kiedy już znudzą Ci się skoki spadochronem oraz podziwianie całego jeziora ze szczytu Monte Baldo, na które wjeżdża się kolejką górską, zjeżdżasz na dół by skosztować przepysznej włoskiej kuchni i oddać swe serce totalnie romantycznej muzyce, włoskim uliczkom oraz urokowi tego miejsca. Wydawać by się mogło, że wakacje w tych rejonach, to wielka podróż. Otóż nic bardziej mylnego. Polska od Gardy nie leży wcale tak daleko (dla przykładu: jeżeli ktoś udaje się z południa Polski będzie miał do przebycia niespełna 1000 km). Cóż to za zapłata względem tego czym może nam się to miejsce odwdzięczyć. Na miejscu poczujemy ten dobrze znany z mediów i opowiadań podróżników włoski klimat. Jest on ciężki do opisania, jednak gdybym miał skupić mocno moją pamięć i spróbować ująć to najlepiej jak tylko potrafię musiałbym podać prosty przykład. A mianowicie, wyobraźcie sobie ciepły, letni wieczór tuż po zachodzie słońca, gdzie różowo – purpurowe niebo przebija się przez ciemne szczyty Alp tonących w potężnym jeziorze. Wy właśnie odbywacie wieczorny spacer. Wszędzie wokół Waszych głów słychać szeleszczące liście wielkich palm sięgających aż do nieba, a gdzieś w oddali jakiś przypadkowy Włoch zaczyna przygrywać na gitarze akustycznej swój własny utwór. Z typowym również dla siebie lenistwem rozkłada pokrowiec na drobne. Mijacie wąskie uliczki w towarzystwie okiennic i kamiennych budynków z setką światełek, a gdzieś na końcu ulicy błyszczą się kieliszki z czerwonym winem. Jeśli do tego dodacie samych włochów i ich temperament i zobaczycie wesołych, śmiejących się ludzi, którzy rozmawiają w grupkach siedząc przy stolikach, to to jest właśnie włoski klimat. Acha, no i nie zapomnijmy o zapachu kawy, pizzy i czystym powietrzu. Cała ta otoczka sprawia, że czujecie się bardzo wyjątkowo spokojni i rozmarzeni zupełnie tak jak ja, gdy przypominam sobie teraz tamte chwile. Przemierzając trasę wiodącą aż z Austrii przez przełęcz Brennera zaczyna się chyba najpiękniejszy odcinek górski z jakim będziecie mogli się spotkać, aż do samego jeziora. Po drodze w gratisie matka natura daje Wam włoskie dolomity i miejscowość Trento. Już tam możecie zatrzymać się na mały przystanek, by zrobić kilka fajnych zdjęć, skosztować lokalnego wina oraz przepysznych jabłek. Poniżej załączam zrzut lokalizacji jeziora według google maps. Jego wielkość już nawet na mapie robi spore wrażenie.

Poza położeniem geograficznym warto wspomnieć także o funduszach, kosztach noclegu, drogach oraz cenach żywności. Mam dla Was także kilka przydatnych informacji, które udało mi się zdobyć poprzez – popełnianie błędów 🙂 Zanim jednak do tego przejdziemy pozwólcie, że przedstawię Wam bliżej drugie po Como najpopularniejsze jezioro we Włoszech. Poniżej możecie obejrzeć kilka ujęć z ostatniego wyjazdu.

Jeśli wybierasz się na wakacje w te rejony lub też dopiero zastanawiasz się nad celem podróży pozwól, że podam Ci teraz kilka przydatnych informacji. Na początku warto wspomnieć, że jezioro Garda nie należy do najtańszych kierunków we Włoszech. Jeśli jednak zamiast wakacji last minute do stolicy Włoch wybrałeś wyjazd nad Gardę – to dobrze wybrałeś. Dlaczego? Bo na pewno nie wyjedziesz z tego miejsca zawiedziony. Ważnym aspektem jest dobrać odpowiedni nocleg do własnych potrzeb. Zarówno dwa lata temu jak i rok temu przeglądałem oferty noclegów przed wyjazdem jak i na miejscu. Ceny są bardzo mocno uzależnione od położenia hotelu i odległości do samego jeziora. I tak jeśli nie wybierasz się w tamte rejony własnym kamperem, nie kierujesz się bezpośrednio na miejsce kempingowe, musisz liczyć się z tym, że ceny za dobę zaczynają się od około 50 euro za dobę. Taniej to już raczej nie będzie. Im bliżej jeziora, tym drożej. Nocleg może liczyć nawet 200 euro za dobę i tutaj ważna uwaga – jak na Gardę to jeszcze wcale nie najdrożej. Rok temu udało mi się znaleźć nocleg w cenie 50 euro wraz ze śniadaniem i uważam, że cena była całkiem adekwatna zarówno do posiłków jak i samego hotelu. Dodatkowym atutem był zewnętrzny basen. Ogółem ciężko będzie nam znaleźć coś bardzo taniego, a zarazem zadbanego, ale jeśli ktoś z Was miał okazję taki nocleg znaleźć dajcie znać w komentarzach 🙂

Wokół północnej części jeziora mamy cztery główne miejscowości turystyczne, które warto odwiedzić. Są to: Riva del garda (tam polecam szukać noclegu), Limone, Torbole, Malcesine, z kolei na południu – Sirmone. Tam jednak teren jest już bardziej płaski i jeśli mam być szczery to najbardziej do gustu przypadła mi właśnie północna część jeziora. Na plus dla fanów chodzenia po szlakach jest również mała odległość do kolejki górskiej na Monte Baldo. Gardę warto zwiedzać zarówno spacerując jak i wybierając się na rejs statkiem dookoła całego jeziora. Ceny są uzależnione od ilości miejscowości jakie chcecie statkiem zwiedzić. Jezioro ze statku ukazuje w pełni swoje piękno, jest to też doskonała możliwość na zrobienie dobrych zdjęć. Każda z miejscowości trochę różni się od siebie. W każdej macie możliwość spróbowania lokalnych produktów, w tym dobrej jakości sera włoskiego, szynki oraz lokalnego wina. W miejscowości Riva del Garda znajduje się piękny park wraz z plażą i ogrodami. Plaże nad jeziorem Garda są bezpłatne, płatne natomiast są parkingi.

Riva Del Garda

To urocze i niebanalne miejsce posiada także piękne tunele wykute w skałach pod górami, którymi możemy objechać całe jezioro dookoła. Jest to jednak wyzwanie biorąc pod uwagę panujące tam korki. Uliczki są wąskie, a zakręty bywają bardzo niebezpieczne. Sam na własnej skórze niejednokrotnie przekonałem się o tym jak niebezpieczna potrafi być przeprawa z północnej na południową część tego rejonu. Tunele te są również znane z filmu “Casino Royale” w roli głównej z Jamesem Bondem. Jeśli natomiast jesteście zapalonymi miłośnikami jazdy na rowerze, niedawno zakończyły się prace nad budową szlaku rowerowego wybudowanego na zboczach gór. Muszę przyznać, że z perspektywy kierowcy wygląda on dosyć niebezpiecznie, jednak piękne widoki i adrenalina gwarantowana. Ceny żywności są mocno uzależnione od tego na co masz ochotę. Za lody, kawę, czy też słodycze będziesz musiał zapłacić europejskie ceny, jednak za jakikolwiek posiłek mięsny bądź też pastę, trzeba przygotować się na dużo większy wydatek. W całkiem przystępnej cenie jest za to popularna pizza. Jej ceny zaczynają się od około 8 euro za popularną margarittę. Dalej cena rośnie w zależności od dodatków. Myślę, że warto udać się do lokalnej pizzerii, bądź restauracji by spróbować typowo włoskiej pizzy. A teraz informacja dla miłośników marketów. W miejscowości Malcesine przy drodze głównej znajdziecie market, w którym zaopatrzycie się nie tylko w alkohol, ale także typowe włoskie pieczywo. Uwaga! Jest coś jeszcze, coś znakomitego, czego pominąć absolutnie nie można. Jest to prawdziwy włoski ser, a mowa oczywiście o Parmegiano Regiano. Ma mega oryginalny smak idealnie pasujący do lampki wytrawnego, białego włoskiego wina. Świetny przysmak. Świetny smak. Na słowo pochwały zasługuje również miejscowość Limone. Przepiękne, małe, urokliwe miasteczko z własną kamienistą plażą, położone około 10 minut jazdy samochodem od miasta Riva del Garda. Można tam zakupić wyśmienite likiery oraz syropy zrobione na bazie cytryn. Cena za jedną butelkę zaczyna się od 10 euro. W miejscowości tej nie brakuje także małego portu z łódeczkami oraz możliwości wypłynięcia motorówką na środek jeziora. Wszystko tak naprawdę zależy od naszej zasobności portfela. Dla tych, którzy są wielkimi fanami cytrusów do zakupu są nawet gotowe drzewka wraz z dojrzewającymi cytrynami w doniczce. Ciekawostka dla pasjonatów włoskiej kawy. Dla włochów najwyraźniej pojęcie “large black coffee” nie istnieje, bo za każdym razem, gdy pytaliśmy o taką kawę proponowano nam albo małe espresso (przypominające raczej pięćdziesiątkę wódki). Włosi dużej, czarnej kawy nie posiadają no chyba, że wiecie że zwykła czarna kawa to coffee americana, wtedy taką dostaniecie. Oczywiście jednak w każdej kawiarni czy sklepie ta “americana” dla każdego znaczy coś innego 🙂

Garda jest idealnym wyborem dla tych, którzy kochają odpoczynek w towarzystwie palm, gór i krystalicznie czystego jeziora jednocześnie. Według mnie z miejscowości najbliżej położonych od naszego kraju Riva del Garda jest najlepszym wyborem względem poświęconego czasu na podróż. Jeżeli natomiast samo jezioro Was nie zadowoli i poczuliście chęć dalszej przygody musicie wiedzieć, że zaledwie 200 kilometrów dalej znajduje się Wenecja i Werona, a to już prawdziwa gratka dla prawdziwego podróżnika i włoskiego zapaleńca. Niemniej jednak takie wyprawy polecam na przełomie maja i czerwca, gdy nie ma jeszcze zbyt wielu turystów. Miasto nie jest wtedy tak bardzo zakorkowane. W sezonie letnim, jak każdy zresztą wie dojazd do niektórych miejscowości może sprawić niemały kłopot. Jeśli więc macie zaległy tydzień urlopu i odrobinę gotówki w kieszeni, wsiadajcie do swojego samochodu czy kampera, bierzcie ze sobą rower, namiot, dzieciaki i jedźcie odkryć ten piękny włoski kawałek ziemi. I pamiętajcie o jednej bardzo ważnej rzeczy. Tydzień w Kołobrzegu to nie to samo! 😉 Jeśli macie jakieś ciekawe fotografie, bądź byliście już nad jeziorem Garda podzielcie się swoją pocztówką z podróży. Udanego wyjazdu.

Pozdrawiam 🙂

Jeden komentarz

  1. A jeżeli już jesteśmy przy włoskim romantycznym klimacie to jeżeli oprócz lampki czerwonego wina i akordów gitary oraz pięknego wschodu czy zachodu słońca trzymasz w ramionach kogoś kogo kochasz i jesteś pełen miłości która rozdajesz garściami to nawet dźwięk włoskich babetek nie jest w stanie rozproszyc tej pięknej chwili którą może przezywasx tak ulotnej chwili ale jak niepowtarzalnej

    Celina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *