Odwiedź nas na:

La Spezia – oj…. długo by opowiadać. Jednak z tym zdjęciem wiąże się wspaniałe wspomnienie. Choć na fotografii widać zaledwie jedną gwiazdę w nocy widziałem ich chyba miliony. Pierwszy raz wtedy przyszło mi spać pod gołym niebem. Od wszelkiej zwierzyny dzielił mnie jedynie śpiwór. To było wspaniałe doświadczenie. Tego wieczoru odbyliśmy swój drugi postój na odpoczynek w górach niedaleko miasteczka La Spezia. Ugoszczono nas wtedy winem domowej roboty. Nieopodal postoju mieszkało starsze małżeństwo Włochów, którzy skojarzyli nas Polaków po Janie Pawle II. Włosi to bardzo gościnny naród. Lubią nas właśnie za to, że papież był Polakiem. Po tej nocy obudziłem się o 5 nad ranem a moim oczom ukazał się właśnie taki widok. Czasem odnoszę wrażenie, że już nigdy potem nie byłem tak wyspany jak tamtej nocy.

Trento, Trentino, Alto Adige i pewnie jeszcze wpisanie innych fraz w internecie pomoże Wam znaleźć ten przepiękny kawałek na ziemi. Jedno z wielu wyjątkowych miejsc i nasz kolejny postój w drodze na południe Włoch zaowocował noclegiem we włoskich dolomitach. Nie jestem w stanie opisać radości, jaką miałem z tych zrobionych zdjęć po powrocie do domu. Przez miejscowość przepływa rzeka Adyga. W oddali widać kolej, o poranku lokalni mieszkańcy często uprawiają jogging. Miejscowość słynie z upraw winorośli i przepysznych jabłek. Naprawdę w życiu nie jadłem smaczniejszego jabłka. Stamtąd mój drogi czytelniku jest zaledwie 50 – 60 km do jeziora Garda. Jeśli mam się szczerze wypowiedzieć na temat moich odczuć związanych ze słynną Italią i tym co warto zobaczyć a czego nie – stawiam jezioro Garda na miejscu pierwszym. Dla mnie Garda i Rzym to dwie, największe atrakcje Włoch. Północne Włochy znacznie różnią się od reszty państwa. Są bardziej austriackie niż włoskie, jednak warto swoją przygodę z Włochami rozpocząć od wycieczki nad Gardę. Jedyne miejsce w którym jednocześnie podziwiasz góry i palmy oraz górskie jezioro.

Samo jezioro jest ogromne. Aby porządnie zwiedzić to miejsce musielibyśmy chyba zarezerwować tydzień urlopu i sporą sumę pieniędzy, gdyż ceny noclegów należą do bardzo wysokich podobnie jest z wyżywieniem. Garda jest miejscem idealnym do wspinaczki oraz surfowania i uprawiania wielu innych sportów. Ja poznałem ją jednak bardziej od strony pięknych widoków. Kilka fotografii poniżej z miasteczka Riva del Garda.

Z miejsc, które warto odwiedzić polecałbym również Malcesine oraz Limone. Zdecydowanie nie warto wybierać się tam samochodem, jeśli właśnie się wyspaliście. Jeśli właśnie wybiła godzina 9:00 możecie być pewni, że większość lokalnych, szalonych za kółkiem Włochów porusza się po ulicach i tylko czeka żeby wymusić Wam pierwszeństwo. Włosi są szaleńcami. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś wyprzedzał na zakręcie mając po lewej stronie 200 metrowe góry, a po prawej brzeg jeziora z urwiskiem na kolejne 5 metrów. Tak potrafią tylko Włosi. To jest irytujące, zaś z drugiej strony zabawne na swój sposób. Strzeż się kierowco podróżniku 🙂

Po wykańczającym poranku bardziej przyda Wam się chłodna kąpiel niż gorączka włoskiego ruchu. Bardziej opłaca się wstać wczesnym rankiem i w lokalnym porcie zapoznać z rozkładem „jazdy” statku. Opłynięcie całego jeziora zajmuje cały dzień. Omijacie jednak wszystkie opłaty za parking (parkowanie na poboczu grozi zniszczeniem samochodu lub jego odholowaniem) oraz stanie w korkach, które gwarantuje – doprowadzą Was do WŁOSKIEGO SZALEŃSTWA.

  •  
  •  
  •  

4 Odpowiedzi do “Pod gołym niebem”

  1. rewelacja, nareszcie jest Osobą dzięki której można zarazić się chęcią podróżowania. Historie pięknie opisane z zazdrością czytałam o radości czerpanej z wycieczek oraz o wspólnych rodzinnych przygodach, o świetnych relacjach.
    Cóż mogę jeszcze dodać zostałam zarażona i zaraz zaczynam planować własny urlop

    1. Chyba nie ma dla mnie lepszej nagrody za włożony wysiłek niż takie pozytywne słowa! Serdeczne dzięki 🙂

  2. Piękne miejsca. Trento jest mi bardzo bliskie – wiele razy tam spałem, zwiedzałem i wchłaniałem lokalny gwar, klimat, zapachy …. Jeśli chodzi o styl jazdy Włochów – zawsze myślałem, że najbardziej had-core’owi z ich kierowców to ci z Ligurii. Myliłem się. Region Neapolu i półwyspu Sorento udowodnił mi, że można robić to z jeszcze większą dozą szaleństwa 😉 I tak jak piszesz: jest to irytujące i zarazem rozśmieszające do łez. Po prostu wariaci, żyjący wedle maksymy Carpe Diem! Czyste włoskie Dolce Vita 🙂

    1. Trento, Trentino, Alto Adige. Północ Włoch jest dla nas niesamowita. Tamtejszy smak jabłek i pobliska rwąca rzeka razem z dolomitami wokół to tylko przedsmak przygody. To co najpiękniejsze czeka zaledwie 60 km dalej na południe- jezioro Garda rzecz jasna. Styl jazdy Włochów można poznać już od granicy Austriacko- Włoskiej, jednak prawdziwy chrzest bojowy przyszło mi przejść w samym centrum Rzymu w godzinach szczytu. Upał, brak klimatyzacji w aucie. Autokary, skutery, kampery. Typowe motoryzacyjne spagetti pod każdym względem. Miło to wspominać po latach wiedząc jak ogromny wysiłek włożyliśmy w ten wyjazd. By poczuć się jak prawdziwy Włoch, bądź uczestnikiem w ich ruchu drogowym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *